Na partio – drugi solowy album muzyczny Pei. Pozostał sprzedany 17 września 2009, w 33. urodziny wykonawcy.
Na płycie znalazło się 20 premierowych utworów, jakie wyprodukowali: White House, DJ Zel, Vixen, DNA natomiast Brahu. Gościnnie użyczali się: Pih, Kobra, Gandi Ganda, Kaczor, Shellerini, Brahu, Vixen, Chada, Mrozu, K8, Paluch, Glaca (Sweet Noise), Ana Herrero a Wozik. Skreczami zajęli się DJ Decks, DJ Zel, DJ Taek, Triple Impact (DJ Rink a DJ Soina). Dodatkowo w numerze Kochana mamo transzę saksofonu dograł Marek Pospieszalski.
Płyta zapisywała się z dnia na dzień przy pierwszym wejściu do studia prochem plany na pierwszych dziesięć kawałków. W sumie wokale nagrałem w kilka dni. Muzyka napływająca do mnie z nader bogatych, ale pewn± źródeł w dużej sile przyczyniła się do owego, ze zacząłem zapisywać ten album. (...) jeśli spaceruje o „Na serio” to owej płycie jest najbliżej do "N.O.J.NATOMIAST.", zarówno muzycznie jak natomiast tekstowo.
W lutym 2010 roku płyta zostawała nominowana w plebiscycie Spuentowanie 2009 serwisu Poznanskirap.com w klasy album roku.
Najnowszy album Slums Attack 'Reedukacja' w drugim z rzędu notowaniu OLiS zajmuje pierwsze miejsce i jest obecnie najlepiej sprzedającą się płytą w Polsce. Wydawnictwo rozeszło się w ponad 30 tysiącach egzemplarzy dzięki czemu uzyskało status 'platynowej płyty', co zostało potwierdzone w dzisiejszym notowaniu OLiSu.
Doskonała sprzedaż 'Reedukacji' jest powodem do dumy dla jej autorów Peji i Dj'a Decks'a, o czym mówi sam poznański raper: "Nasi fani po raz kolejny pokazali klasę sięgając po 30 tys. sztuk pojedynczych egzemplarzy. To niecodzienne zjawisko w kategorii muzyki rap pozwala nam optymistycznie patrzeć w przód, wiedząc iż polski słuchacz w dobie piractwa internetowego i hejtingu udowadnia, że muzyka jest nadal ważna windując w niecały tydzień "Reedukację" do statusu platyny i pierwszego miejsca w zestawieniu OLiS. A wszytko to bez jednego teledysku i promocji w dużych mediach. Do zobaczenia na koncertach!"
Wręczenie platynowej płyty odbędzie się już 26 marca w trakcie koncertu promocyjnego w Warszawie, który odbędzie się w klubie Fonobar. Na tym wydarzeniu obecnych będzie większość gości pojawiających się na płycie 'Reedukcja', a wśród nich legenda hip-hopu prosto ze Stanów Zjednoczonych Jeru the Damaja.
5 marca 2011 roku to data, która miłośnikom rapu w Polsce miała przynieść album, który wniesie coś, o czym będziemy mówili w przyszłości. Peja chciał w końcu odciąć się od porównań każdego kolejnego albumu do legendarnego "Na Legalu?!", Decks natomiast pokazać, że po kilkuletniej przerwie potrafi zaserwować podkłady, które przysporzą nam ciarek na plecach. Czy duetowi Slums Attack udało się zrealizować założenia? Czy zdobycie statusu Złotej Płyty już przed premierą i obecnie dobijanie do platyny, to zasłużone wyróżnienia? Zapraszam do sprawdzenia recenzji.
Płytę rozpoczyna Re-Intro. Klimatyczny podkład, niosący pozytywną energię i fragmenty wypowiedzi Peji, w których odnosi się do własnych korzeni, fanów, pokazuje jak bardzo zależy zarówno Ryszardowi jak i Darkowi na płycie, która nie będzie tylko powielaniem schematów, która pokaże ludziom, w tzw. "trudnych momentach", alternatywy. Alternatywy, które pozwoliły Peji znaleźć się tu gdzie w tej chwili jest - w absolutnej czołówce polskiego rapu.
Dalej nadchodzi utwór "Dobry Rok". Mocny, bujający beat od Darka został zapełniony dobrym tekstem Peji, który jest w głównej mierze podsumowaniem zielonogórskiej afery. Peja podchodzi z dystansem do całej sprawy i jak sam mówi " ... powracam silniejszy, niż przedtem - Reedukacja!". Ogromną liryczną siłę Peji, pokazuje dalsza część albumu.
Po dość ostrym kawałku, przychodzi czas na mega refleksyjny, jeden z lepszych utworów, tytułowy kawałek na płycie, choć summa summarum "Reedukacja" słabych, a nawet średnich tracków nie posiada. Numer wprowadza w klimat płyty, która jak łatwo można się przekonać, pokazuje słuchaczom Rycha, którzy nierzadko borykają się z problemami podobnym jak on niegdyś, że "łatwe życie" nie jest dobrą drogą w życiu. Samplowany beat Darka plus świetny przekaz Peji to coś co na pewno sprawia, że do dalszej części albumu przechodzimy z wielkim zaciekawieniem.
"Dzieci Gorszego Boga" to również jeden z topowych numerów na "Reedukacji". Możemy doszukać się w nim analogii do klasyku "Mój Rap, Moja Rzeczywistość" oraz przedstawienia tego w jaki sposób Polska zmieniła się na przełomie lat 90, wraz z nowym ustrojem politycznym. Znów nie można pominąć aspektu muzycznego, którym Dj Decks ubarwia całość.
"Rap Dla Kobiet" - to tytuł kolejnej piosenki. Kawałek nie jest niebywale dobry, ale pokazuje to, dlaczego na poprzednich albumach znalazły się takie numery jak "Tak Bardzo Chcę" czy chociażby "Poszukując Ideału". Dla antagonistów, Peja przygotował też krótką ripostę "Powiesz 'Rychu się sprzedał!? no co Ty? Jesteś pedał? Mam nawijać dla ziomków i nie gadać o kobietach?".
Gdy w jednym z przedpremierowych video, pojawił się temat utworu mówiącego o pieniądzach, obawiałem się jednego - by nie pojawił się kolejny "(Z)Robię Szmal". Nic z tych rzeczy. Rysiu zafundował nam "Rolling Stone", który pokazuje, że Peja potrafi rozmawiać o pieniądzach na wysokim poziomie, nie burząc przy tym koncepcji albumu, który od pierwszego dźwięku, słowa, nabierał charakteru, klasycznego charakteru.
"Chcesz?" nagrany wspólnie z Paluchem to newschoolowa porcja rapu, mająca nieszablonowy przekaz dla ludzi, którzy słuchają Ryszarda od kilkunastu lat, znają jego poprzednie płyty. W sposób charakterystyczny dla siebie, Rychu na podkładzie Decksa przekazał to co sam przez kilka lat odczuł na własnej skórze lub zaobserwował na własnej dzielnicy, we własnym mieście i nie tylko. Paluch dorzucił swoje trzy grosze, dodając smaku całemu utworowi, jednocześnie w nim nie dominując. Idziemy dalej.
"Rehab" wzmacnia pozycję "Reedukacji". Świetny beat Dariusza, świetny tekst Ryszarda, w którym czuć ogromny realizm oraz chwytliwy, świetny refren Kaliego sprawia, że "Rehab" to kolejny bardzo dobry utwór.
Przyszedł czas na jeden z bardziej oczekiwanych utworów na "Reedukacji" - "Głos Wielkopolski". Zainteresowanie tą piosenką było tak duże co najmniej z kilku powodów, m.in. powrót Glona, czy umiejętności Śliwy. Piosenka na pewno nie zawiodła. Decks zaserwował beat, który niewątpliwie ma ogromną moc. Dobrze zaprezentował się Śliwa, powrót Glona nie zachwycił, ale myślę, że też nie zawiódł. "GW" to kolejny atut nowej produkcji Slums Attack.
"Kto ma renomę na blokach? Kto ma renomę na dzielniach?" pyta w kolejnym z tracków Rychu. Piosenka oparta na świetnym patencie, świetnym samplu z świetnym refrenem. Murowany kandydat do wszczynania koncertowych szaleństw na trasie koncertowej "Reedukacji" .
Dalej prezentuje się "HSMTO". Kawałek z bardzo spokojnym beatem Decksa, ułożonym tekstem Rycha i dobrym spokojnym refrenem posiadającym wulgarny pazur. Peja odnosi się w nim do nagonki na jego osobę po feralnym koncercie w Zielonej Górze, ale nie tylko. Utwór stoi na wysokim poziomie i jest kolejnym pewnym punktem tego albumu.
Przyszedł czas na absolutny klasyk. Nie zdarzyło się chyba, żeby w dniu premiery ludzie mający tak różne gusta, praktycznie jednym tchem ogłosili utwór klasykiem. A z "Oddałbym" tak właśnie się stało. Mógłbym zacytować cały utwór, tyle jest w nim wiary w hip-hop, mocy i wspólnej pasji. Peja, O.S.T.R. i wielka legenda, Jeru The Damaja pokazali jak należy robić rap. Cieszy fakt, że Jeru nie podszedł lekceważąco do tej współpracy i przewinął naprawdę świetną zwrotkę. Wszystko od scratchy, przez zwrotki i refren zapiera dech i wywołuje prawdziwe ciarki na plecach. Ogromne brawa, niemalże oklaski na stojąco należą się Decksowi. Tak dobrego beatu polski hip-hop chyba jeszcze nie słyszał. Tak świetnego połączenia polski rap jeszcze nie słyszał. "Oddałbym" to już dziś utwór klasyczny, legendarny i nie boję się tego typu sformułowań. Posłuchajcie sami, bo żadna rekomendacja nie odda tego co trzej MCs pokazali w tym utworze.
Trzynastym utworem na albumie jest "Nietakt" nagrany wspólnie z K8. Jest to opowieść o niejakich "groupies", które stały się niemal nieodzownym elementem mainstreamowego hip-hopu. Nieco egzotyczny beat, dobre, agresywne zwrotki Peji i łagodzący, klimatyczny refren K8 to w skrócie to, co prezentuje ten utwór.
"Jeżycka Klasyka" to chyba trochę niepotrzebny utwór na tej płycie. Co nie znaczy, że jest słaby. Bo, gdyby Peja wrzucił go na jakikolwiek poprzedni album, byłby pewnie jednym z lepszych. Track obrazuje Jeżyce, skąd Ryszard się wywodzi. Rychu przedstawia rodzinny klimat jego okolicy i wspomina o kilku innych tematach.
"Dura Sex" to chyba najbardziej intrygujący numer na płycie. Zanim go włączyłem, patrząc na tytuł pomyślałem, że będzie to coś a?la "Brudne Myśli", słuchając tekstu zmieniłem zdanie, że bardziej przypomina to "Tak Bardzo Chcę", a okazało się, że nie trafiłem ani za pierwszym, ani za drugim razem. "Dura Sex" przedstawia poważny problem dzisiejszych młodych ludzi, szybki sex bez zobowiązań. Peja mówi o tym, do czego takie życie może prowadzić, skupia się wirusie HIV i chorobie AIDS, do której HIV najczęściej prowadzi. Znów spokojny, samplowany beat Darka wprowadza świetny klimat. Utwór zdecydowanie na plus, choć jest nieco krótki.
Następny na liście utwór to "Życie Jest Hajem". Znów świetny mroczny beat Darka, doskonale wypełnił lirycznie Peja. Piosenka jest wyrazem protestu, dla zażywania jakichkolwiek używek, w tym głównie twardych narkotyków. Myślę, że gdyby nie bariera językowa, piosenka mogłaby z powodzeniem trafić na soundtrack do filmu gangsterskiego rodem z Hollywood.
Przedostatni track to "Subliminale" z tajemniczymi gośćmi zza Oceanu, czyli Flakco, Clasho & 3 Credits. Znów samplowany beat Dj Decksa i dobra, spontaniczna nawijka Rycha dają poczucie dobrego rapu. Gości nie zamierzam ocenić w aspekcie lirycznym, natomiast jeśli chodzi o flow, popłynęli całkiem fajnie.
Przyszedł czas na ostatni numer. Jest nim "PS. (Phil Spector)". Decks wykorzystał sampel, który znamy już z numeru Małpy "Właśnie Ty", ale zrobił to ciekawie. Peja wspomina tu o wydarzeniach związanych z drogą, którą doszedł do celu, jest też kilka pstryczków w stronę hejterów jak np. "nikt nie bronił Ci byś doszedł, gdzie ja dziś jestem!". Nie można też pominąć komentarzu do sprawy z Tede, który następuje mniej-więcej w połowie ostatniej zwrotki. I choć personalnie, Peja nie wspomniał o kim mówi, to ludzie będący w temacie doskonale wiedzą "co autor miał na myśli".
Po dobrym, nawet bardzo albumie "Na Serio" czekałem jak Peja, już przy współpracy z Decksem zaprezentuje się tym razem. Byłem ciekawy, jak wpłynie na niego beef z TDF?em czy ekipą Parias, jak wypadnie po całej zielonogórskiej aferze. I choć wierzyłem, że będzie dobrze to nie spodziewałem się, że aż tak. Album naprawdę już dziś nosi znamiona klasycznego. Recenzja jak każda inna jest subiektywna, choć ja, aby ograniczyć subiektywizm do minimum przeprowadziłem kilka rozmów z ludźmi, którzy Peji słuchają i takich, którzy raczej omijają go szerokim łukiem, a właściwie omijali. Genialne Beaty Decksa, który znajduje się obecnie, chyba w życiowej formie, przez co ma swój ogromny wkład w sukces tej płyty, świetne pomysły Peji, który wciąż pokazuje, że wie o czym mówić oraz mało utworów z gośćmi, sprawiają, że albumu słucha się znakomicie. Myślę, że to co znajdziemy na krążku, rekompensuje różne nieprzyjemne sprawy, za które Peja już odpokutował.
Z pełnym przekonaniem daję płycie notę 9,5/10, gdyby nie kilka tracków dobrych, które średnią zaniżają, byłby to album niemal idealny. Krążek polecam szczególnie tym, którzy w piosenkach Ryszarda nie odnajdywali przekazu, który inni słyszeli od zawsze. Płytę polecam tym wszystkim, według których Peja "się skończył" po "Na Legalu?!". Album polecam, wszystkim antagonistom SLU. Płytę polecam wszystkim, bo myślę, że jest to najlepszy krążek w karierze poznańskiego rapera. Zachęcam do kupna "Reedukacji".
Reedukacja, najpierw Rysiu naucz się liter" Choć słowa Eldoki chodziły mi po głowie jeszcze długo przed premierą szumnie zapowiadanej płyty składu Slums Attack, tak teraz zostawiam daleko w tyle wszystkie dzielące polską scenę hip - hopową spory i postaram się wyrazić swoją opinię na temat "Reedukacji".Peja i Decks to jedno z najtrwalszych połączeń na linii MC – Dj w polskim rapie. Trudno znaleźć w kraju bardziej przywiązany do siebie duet. Gdyby jednak dodać do tej dwójki hucznie zapowiadanego, solidnego gracza prosto z Brooklynu jakim jest Jeru the Damaja i charyzmatycznego O.S.T.R’a to efekt takiego połączenia nie jest w stanie odbić się bez echa. Wartość przekazu zawartego w kawałku " Oddałbym " to dzieło, któremu należy oddać szacunek, zwłaszcza, że utwór jest hołdem w stronę Magika, Big L’a, Jay Dee, Guru, Jam Master Jay’a i Czesława Niemena. Podkład pod który przyszło im nawinąć to towar z najwyższej półki za który należy się aplauz i owacja na stojąco dla Decksa. Ten perfekcyjnie dopracowany numer jest esencją doświadczenia całej czwórki i pozostaje mi tylko życzyć, aby takie perełki powstawały z nieco większą częstotliwością.Album w swojej treści jest przepełniony moralizatorstwem. Rychu zna swoje miejsce na scenie i trudno nie przyznać mu racji. Po raz kolejny sprawdził się w roli wujka udzielającego dobre rady, co przyprawione agresywnym tonem daje solidny materiał. Maksymalna szczerość to cecha, którą od zawsze posiadają utwory rapera z Jeżyc i tak jest też na nowej płycie. Z przekroju całej płyty można odnieść wrażenie, że tematem wiodącym jest zbiór wniosków jakie Peja wyciąga z własnych doświadczeń, przestrzegając przy tym w wielu kwestiach swoich odbiorców. Przykładem są takie kawałki jak "Dura Sex" czy "Reedukacja".Na płycie możemy usłyszeć kilka ciekawych featuringów. Zza oceanu oprócz Jeru pojawili się mało znani w Polsce artyści Flakco, Clasho & 3 Credits, jednak pozostają oni w cieniu połączenia sił raperów reprezentujących Pyrlandię w kawałku "Głos Wielkopolski".Ry 23, Paluch, Śliwa, Kubiszew, Kobra i Gandi Ganda w spółce z Rychem serwują solidne zwrotki, zastrzeżenia można mieć jedynie do topornego wokalu Medi Top Glona z którego ciężko cokolwiek zrozumieć. Wyżej wymieniony Paluch nawinął również w utworze pt. "Chcesz?" i pokazał, że uliczny rap to forma w której sprawdza się bez zarzutu. Kali i K8 to wykonawcy, którzy również wnieśli pozytywny wkład w warstwę liryczną "Reedukacji".Rap prosto z serca, z prostym przekazem, bez zawiłości i jak zwykle bezkompromisowo – to styl prosto z poznańskich Jeżyc, styl, który trafia do rzeszy fanów w całej Polsce i który zapewne jeszcze nie raz da o sobie znać. "Reedukacja" to pozycja która zapisze się w dyskografii Slums Attack jako przedni materiał, ale przed jej sprawdzeniem spodziewałem się czegoś co powali na kolana i rozdmuchanie wszelkie wątpliwości niedowiarków wątpiących w wydanie albumu na miarę "Na Legalu?". Tak czy inaczej powrót SLU to powrót pionierów i potwierdzenie wysokiej formy.
Ocena 8/10
Pisał: Robert Sikorski